Spółdzielnia Inwalidów "Naprzód" z Krakowa wygrała przetarg na utrzymanie czystości w szpitalu na Józefowie. Salowe, które od lat zatrudnione były w lecznicy, zapowiadają, że nie przejdą do nowej firmy. Chcą pozostać w pracy na dotychczasowych warunkach.
Co da takie rozwiązanie? Według Bożenny Pacholczak, rzeczniczki szpitala, spore oszczędności. Bo szpital nie będzie musiał kupować maszyn sprzątających, które teraz musiałby zakupić w miejsce zużytych, gdyby pozostał przy starym systemie sprzątania.
Oprócz mopów, wiader, urządzeń do mechanicznego sprzątania podłóg, do dezynfekcji, dozowników do mydła, także tych uruchamianych łokciem, potrzebne są m.in. maceratory, czyli urządzenia do utylizacji jednorazowych basenów, czy myjnie do basenów. Na to wszystko, jak wyliczono, potrzeba by było ok. 800 tys. zł.
Przetarg na kompleksowe specjalistyczne utrzymanie czystości, dekontaminację pomieszczeń i sprzętów, transport wewnętrzny, czynności pomocowe oraz utrzymanie terenów zewnętrznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu wygrała Spółdzielnia Inwalidów "Naprzód" z Krakowa. W przetargu startowały jeszcze dwie firmy: jedna z Wrocławia, druga z Warszawy.
Szpital w specyfikacji przetargowej obok listy sprzętów, jakie ma posiadać firma, zaznaczył, że cały personel sprzątający ma do niej przejść na podstawie przepisów kodeksu pracy o przejęciu zakładu.
- Pracownikom, którzy mieli umowy na czas określony, szpital już przedłużył umowy do końca przyszłego roku. W przypadku tych, którzy mieli umowy na czas nieokreślony, nic się nie zmieniło. I firma, która wygrała przetarg, na tych zasadach tych wszystkich pracowników przejmie. A to oznacza, że co najmniej na rok mają gwarancję pracy. A jeżeli się sprawdzą, to firma może z nimi przedłużyć umowy - mówi Pacholczak. Jak dodaje, panie są o wszystkim poinformowane.
Salowe mimo to odpowiadają, że zostaną tylko na dotychczasowych warunkach. - Do firmy zewnętrznej nie przejdziemy - zapowiadają.
Źródło: radom.gazeta.pl
Komentarze
 |