Kończy się rok, a Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji nie ogłasza przetargu na budowę obwodnicy południowej. Czy inwestycja ma szansę ruszyć na wiosnę?
MZDiK zapowiadał, że przetarg ogłosi jesienią. Igor Marszałkiewicz, zastępca prezydenta, uważał, że inwestycja powinna potrwać do 26 miesięcy, a więc zakończy się wiosną 2013 r.
Według Aleksandra Bacciarellego, zastępcy dyrektora do spraw dróg, "jest parę rzeczy nierozstrzygniętych". Pierwsza to niezakończone wykupy gruntów pod odcinek przebiegający przez gminę Kowala. Druga kwestia - w jakich terminach budować trasę? Mamy na obwodnicę południową dostać ok. 42 mln zł unijnej dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Zgodnie z umową dofinansowania inwestycja powinna się zakończyć do 31 grudnia 2013 r., ale program zakłada możliwość rozliczenia jej do końca 2015 r.
- Zastanawiamy się więc, czy nie aneksować umowy i nie przedłużyć terminu, bo to jednak potężna inwestycja, jest w niej sporo obiektów. Jeśli założymy, że budowa będzie trwała dłużej, dostaniemy lepszą cenę w przetargu, jeśli krócej, będzie drożej - mówi Bacciarelli. Dodaje, że rozłożenie inwestycji w czasie będzie korzystne, gdy weźmie się pod uwagę obciążenie kolejnych budżetów. Szacuje się, że budowa obwodnicy może pochłonąć nawet 200 mln zł. Przyszłoroczny budżet ma być uchwalony 30 grudnia. W projekcie zarezerwowano w nim na trasę 25 mln zł. Według Bacciarellego zakłada się, że w dwóch kolejnych latach miasto przeznaczy po 40 mln zł, a w 2014 r. resztę.
A co z wykupem gruntów? Ryszarda Kitowska z biura prasowego magistratu tłumaczy, że "ustalenie i wypłata odszkodowań są odrębnymi postępowaniami administracyjnymi, które nie mają wpływu na budowę drogi. Na terenie Radomia wykupy są już na ukończeniu. Pozostało jedynie 20 nieruchomości, za które trzeba zapłacić odszkodowanie. Ich poprzedni właściciele regulują bowiem stany prawne, np. prowadzone są postępowania spadkowe.
Źródło: radom.gazeta.pl
Komentarze
 |